Krzysztof
Posts by :
Państwowa Odznaka Sportowa
Podziękowania dla Pana Rafała Szczepańskiego – architekta
Po spotkaniu, które odbyło się pod Pralnią z architektem Rafałem Szczepańskim, podczas którego zaprezentowany został projekt koncepcyjny Garwolińskiego Centrum Tradycji postanowiliśmy oficjalnie podziękować Panu Rafałowi i wystosowaliśmy do niego pismo.
W piśmie podziękowaliśmy za zaangażowanie i tak wielką pracę społeczną jaką Pan Rafał wykonał dla nas wraz z współpracownikami społecznie.
„Ciężko dziś spotkać takich ludzi jak Pan, którzy bezinteresownie, społecznie i z takim poświęceniem wykonują tak cenną dla naszego miasta Garwolina pracę „Pro publico bono”. – podkreślaliśmy w piśmie
Dziś otrzymaliśmy podziękowanie za pismo i wiele ciepłych i motywujących słów od Pana Rafała.
„Nie jest ważne czy wygracie to Referendum, nie jest też ważne kto i kiedy da pieniądze na Muzeum, ono już jest bo żyje w Waszych sercach i głowach” – napisał na końcu Pan Rafał Szczepański
Po prawo załączamy pisma i zachęcamy do zapoznania się ich pełną treścią.
Pralnia siedzibą naszej fundacji – pierwsze pismo złożone!
Dziś w Urzędzie Miasta Garwolin jako fundacja złożyliśmy pismo w sprawie przekazania nam budynku bo byłej Pralni w Koszarach. W piśmie tym deklarujemy pełną gotowość do wzięcia odpowiedzialności za tą nieruchomość.
Pełną treść pisma załączamy poniżej, skan po prawo.
Garwolin, 9 lipca 2021 r.
Sz. P. Marzena Świeczak
Burmistrz Miasta Garwolin
Ul. Staszica 15
08-400 GarwolinSz. P. Jarosław Jaskuła
Przewodniczący Rady Miasta Garwolin
Ul. Staszica 15
08-400 Garwolin
Jako Zarząd Fundacji Koszary – Przywróćmy Pamięć z niepokojem przyglądamy się procesowi niszczenia budynku dawnej pralni stacjonującego w Garwolinie przed II wojną światową 1. Pułku Strzelców Konnych. Z dużą przykrością przyjęliśmy do wiadomości informację o jego stanie technicznym. Uważamy, że dziś jest ostatni moment, by uratować dla Garwolina ostatni pamiętający czasy przedwojenne budynek wojskowy w Koszarach.
Dlatego też zwracamy się niniejszym o przekazanie na rzecz Fundacji ww. nieruchomości. Nasza Fundacja powstała z myślą o pielęgnowaniu i rozpowszechnianiu historii Ziemi Garwolińskiej, ze szczególnym uwzględnieniem historii miasta Garwolina i 1. Pułku Strzelców Konnych. Jednym z naszych głównych celów statutowych jest ochrona, rewitalizacja i pomoc w ocalaniu zabytków miasta Garwolina i Ziemi Garwolińskiej. Wspominany wyżej budynek pralni idealnie wpisuje się w naszą strategię działania.
Dodatkowo, budynek dawnej pralni pod naszą opieką ma stać się docelowo centrum aktywności garwolińskich organizacji pozarządowych, którym bliskie są kultura i tradycja Garwolina. Wiele z nich wyraziło już poparcie dla naszego projektu i zapewnia o chęci bliskiej współpracy.
Deklarujemy pełną gotowość do wzięcia odpowiedzialności za ww. nieruchomość. W tym celu prosimy o jak najszybsze rozpoczęcie rozmów, w trakcie których omówimy wszelkie warunki niezbędne do osiągnięcia porozumienia w tej sprawie. Jesteśmy przekonani, że zależy Państwu na kultywowaniu pamięci dawnego Garwolina, jak również, że wspólnie doprowadzimy do stworzenia w przedmiotowym budynku placówki poświęconej historii miasta i okolic.
Jesteśmy gotowi przedstawić szczegółowo nasz pomysł na rewitalizację budynku dawnej pralni podczas bezpośredniego spotkania.
Liczymy na Państwa współpracę.
Do pani Basi… – dlaczego 11 lipca jest dla nas tak bardzo ważny!
Do pani Basi Witaczyńskiej przychodziło wiele osób. Przez jej fotograficzne atelier przewinęło się kilka pokoleń mieszkańców Garwolina i okolic. Przekraczając próg pokoju, w którym było się fotografowanym, wkraczało się do innego świata. W jej mieszkaniu czas zatrzymał się na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku. Fortepian, kredens, przedwojenna mapa Polski, stare – w skórzanych okładkach książki, porcelanowe filiżanki, aparaty fotograficzne… to wszystko było z innej epoki.
Czasem przychodziło się kilka razy, bo zdjęcia jeszcze nie były gotowe, bo pani Basia nie zdążyła wywołać… Bo pani Basia lubiła rozmawiać, z każdym i o wszystkim. Wiecznie wszystkiego była ciekawa. Moja pierwsza wizyta trwała 1,5 godziny. Kończyłam szkołę podstawową i potrzebowałam zdjęcia do podania do szkoły średniej. Moja Babcia zaproponowała, abym poszła do Basi Witaczyńskiej… bo to znajoma, bo to blisko… W ciągu pierwszej godziny zostałam dokładnie przepytana co u Dziadków, co u Rodziców, co u Cioci, a gdzie się wybieram do szkoły i dlaczego do takiej. Pani Basi nie dało się zbyć odpowiedziami: “dobrze / w porządku”. Rozmowa się ciągnęła i ciągnęła… Wydawało mi się, że chwila “cyknięcia” zdjęcia nigdy nie nastąpi. I nie było to cyknięcie. Rozstawianie aparatu, ustawienie oświetlenia, usadzanie. Wykonanie zdjęcia, a raczej serii zdjęć zajęło pół godziny.
Do pani Basi przychodzili wszyscy, którzy szukali informacji o 1. Pułku Strzelców Konnych: młodzież, harcerze, studenci, kolekcjonerzy, wydawcy i pasjonaci historii. Dla pani Basi te spotkania stały się bardzo ważną częścią Jej życia. Przekazywała dziedzictwo historyczne zapisane w zdjęciach jej ojca chorążego Narcyza Witczaka-Witaczyńskiego – żołnierza i fotografa, który uwieczniając pułkowe wydarzenia, uchwycił też obraz przedwojennego Garwolina. Jego zdjęcia znajdziemy w każdym albumie dotyczącym naszego miasta. Pani Basia to dziedzictwo ocaliła od zapomnienia. Marzyła o muzeum w Garwolinie. Liczyła na to, że władze miasta znajdą na nie lokal. Mówiła, że gdyby ono powstało, to miałaby gdzie przekazać fotograficzny dorobek swojego ojca a także swój. Ze smutkiem obserwowała ,jak znikają z krajobrazu osiedla, kolejne koszarowe budynki. Kiedy pralnia w Koszarach przestała funkcjonować, zaczęła proponować, aby właśnie tam powstało muzeum.
Jestem jedną z wielu osób, które przez lata odwiedzały panią Basię. W czasie naszych spotkań rozmawiałyśmy praktycznie o wszystkim ale meritum zawsze dotyczyło 1. Pułku Strzelców Konnych i Garwolina. W ostatnich latach swojego życia ciągle powtarzała: “Wy jesteście młodzi, zróbcie coś, aby to muzeum w Garwolinie było”. Ostatni raz spotkałam się z panią Basią w połowie czerwca 2016 r. Umówiłyśmy się wtedy na spotkanie 15 lipca. Niestety kilka dni przed umówionym terminem zatrzymał się ziemski zegar pani Basi Witaczyńskiej. Stało się to 11 lipca 2016 roku…
11 lipca 2021 roku, biorąc udział w referendum w sprawie pralni, możemy przyczynić do spełnienia marzenia pani Basi.
Małgorzata Cieślańska
wiceprezes Fundacji Koszary – Przywróćmy Pamięć
Co dla nas znaczą Koszary
Pomysł przeznaczenia byłej koszarowej pralni na miejsce poświęcone historii miasta i 1 Pułku Strzelców Konnych zrodził się wiele lat temu w głowach osób, którym bliskie były kawaleryjskie tradycje pułku stacjonującego przed wojną w Garwolinie, jak również miłośnikom lokalnej historii. Rozmowy na ten temat co jakiś czas odżywały, a potrzeba znalezienia przestrzeni na gromadzenie historycznych pamiątek była wyrażana na różnych forach. Temat ten bardzo mocno związany jest z rodziną chorążego Narcyza Witczaka-Witaczyńskiego, który pozostawił po sobie niesamowicie bogatą spuściznę fotograficzną upamiętniającą lata 30. XX w. w naszym mieście. Skarby te przez wiele lat przechowywała córka chorążego – Barbara Witaczyńska. U kresu życia martwiła się, co stanie się z dorobkiem życia jej ojca. Ostatecznie spadkobiercy tego dziedzictwa przekazali je do Narodowego Archiwum Cyfrowego i stały się one własnością wszystkich Polaków. Zdjęcia te mogły wzbogacić nasze lokalne centrum tradycji i być skarbem, którego zazdrościłyby nam inne miasta. Nie stało się tak, bo nie było miejsca i instytucji, której można byłoby te zdjęcia przekazać.
To tylko jeden przykład, w jaki sposób pozbywamy się skarbów, w które nasza ziemia nadmiernie nie obfituje. Innym przykładem są prywatne kolekcje, które trafiają na śmietniki lub kończą w ogniu po śmierci ich właścicieli. Nasze miasto przeżyło zagładę w 1939 r. Wiele rzeczy spaliło się razem z domami jego mieszkańców. Zachowane pamiątki stanowią wartość nie tylko rodziny, której bezpośrednią dotyczą, ale mogą się stać cennym dziedzictwem wszystkich mieszkańców naszego miasta i powiatu. Wiele bardzo wartościowych zbiorów bezpowrotnie niszczeje dlatego, że nie ma gdzie ich przekazać. Liczba rzeczy mających wartość historyczną spada, bo nie ma się komu nimi zająć, nie ma ich gdzie zdeponować.
Pochodzę z rodziny, która we wrześniu 1939 r. i lipcu 1944 r. została pozbawiona całego swojego dobytku. Spaliły się wszystkie pamiątki po moich pradziadkach i dziadkach. Dzięki rodzinie, która przed wojną część rzeczy wywiozła z Garwolina, udało się odtworzyć drobną część tych rodzinnych skarbów. Zawsze jednak z zazdrością patrzę na tych, którym udało się zachować dokumenty, fotografie, przedmioty stanowiące przypomnienie przeszłości naszej małej społeczności. Nie wiem, czy wszyscy zdają sobie sprawę z tego, w jakich skarbów posiadaniu się znajdują. Trzeba stracić wszystko, żeby docenić znaczenie tych rzeczy.
W Garwolinie istnieje grupa ludzi, która pasjonuje się lokalną historią. Własnymi siłami kolekcjonuje od lat przedmioty z naszej przeszłości. Najlepszym przykładem może być kolekcja Wojciecha Szczegota związana z historią 1 Pułku Strzelców Konnych i Izba Regionalna Joanny Skwarczyńskiej prezentująca życie codzienne naszych kuśnierzy-rolników. Dzięki wysiłkowi tych i wielu innych osób możliwe jest organizowanie wydarzeń, w których historia miasta i okolic jest przedmiotem ciekawej oferty kulturalnej dla mieszkańców naszego miasta.
Wokół tematu historii można zgromadzić starych mieszkańców miasta, jak również młodzież i dzieci. Jest to temat, który interesuje ludzi mieszkających w mieście z dziada pradziada, jak również nowych mieszkańców. Dla tych ostatnich aktywność na tym polu jest szczególnie ważna, bo w ten sposób mogą zakorzenić się w nowym miejscu i poczuć, że są jego częścią. Jest to świetny temat umożliwiający integrację różnych środowisk ponad podziałami politycznymi, a także pole do edukacji nieformalnej. Do tego jednak potrzeba miejsca.
Pralnia jest symbolem długoletnich starań o przestrzeń dla ludzi, którzy na polu lokalnej historii chcieliby zrobić coś dla mieszkańców naszego miasta. Nasz bój o ten budynek jest walką o możliwość rozwoju grupy lokalnych pasjonatów, którzy mają nadzieję zarazić swoim hobby wiele osób lub przynajmniej stworzyć możliwość ciekawej rozrywki. Ze strony władz miasta słyszeliśmy obietnice przeznaczenia tego budynku, przynajmniej jego części, na działalność umownie nazwaną „historyczną”. Zimą 2021 r. dowiedzieliśmy się jednak, że z tych planów nic nie zostało i że miasto zamierza oddać ten budynek sądowi rejonowemu, jednocześnie nie starając się rozwiązać potrzeb historycznych mieszkańców naszego miasta. Z tego powodu nasze środowisko postanowiło wystąpić z wnioskiem o rozpisanie lokalnego referendum. W ciągu dwóch miesięcy 1711 garwolinian podpisało się pod wnioskiem o organizację referendum na temat dalszego przeznaczenia byłej koszarowej pralni. Oznacza to, że dla znacznej części mieszkańców Garwolina ten temat ma niebagatelne znaczenie. Liczymy na to, że te same osoby, a także inne, w dniu 11 lipca 2021 r. w lokalnym referendum potwierdzą, że ta idea jest dla nich bardzo ważna.
Pralnia to jeden z ostatnich zabytkowych budynków dawnych carskich koszar. Nie mamy w mieście takich dużo, nie mamy takich, które jeszcze nie są zagospodarowane. Oddanie sądowi rejonowemu pralni oznacza, że podzieli ona los budynku dowództwa 1 Pułku Strzelców Konnych – cały jego historyczny walor został usunięty, a jedyny ślad jego dawnego przeznaczenia zarastają krzaki.
Niektórym koszary kojarzą się wyłącznie z zaborami i rosyjską dominacją. My widzimy to trochę inaczej. 131 lat temu zaczęto budować pod Garwolinem murowane osiedle. Dla drewnianego „miasta z widokiem na wieś” był to niesamowity skok cywilizacyjny. Nigdy wcześniej w tak krótkim czasie nie powstało w mieście tyle murowanych budynków. Dzięki tej inwestycji w nasze senne miasteczko wlało się trochę więcej energii, a ten i ów nieźle się na tym wzbogacił.
Rosjanie nie byli mile widziani w Garwolinie, a zwłaszcza ich wojsko, ale budowa koszar zakończyła uciążliwą konieczność kwaterowania wojska w prywatnych mieszkaniach. Rosjanie pomimo ulokowania pułku dragonów pod miastem czuli się na naszej ziemi mniejszością, izolowaną przez lokalną społeczność. Nie zakorzenili się u nas, nie zostawili nam w spadku żadnej cerkwi, którą trzeba byłoby rozbierać po odzyskaniu niepodległości (nie liczymy stołówki koszarowej przerobionej na salę modlitw). Można wymienić tylko kilku Rosjan, którzy wtopili się w nasz krajobraz i zostali z nami po I wojnie światowej. Wiązanie koszar tylko z historią zaborcy to duża przesada.
Po odzyskaniu niepodległości do koszar sprowadzono polską kawalerię, którą mieszkańcy miasta przyjęli z wielką gościnnością i troską. Relacje pomiędzy wojskiem a mieszkańcami miasta zupełnie się zmieniły. Wrogość i separację zastąpiły podziw i uznanie. Na pierwszą wspólną Wielkanoc mieszkańcy miasta ugościli strzelców konnych święconką i dużą liczbą jaj. Ufundowali temu pułkowi sztandar, w zamian otrzymując znak pułkowy. 200-lecie carskiego pułku dragonów w 1909 r. odbywało się bez udziału polskiej społeczności.
Dla garwolaków 1 Pułk Strzelców Konnych to było wojsko, które wywalczyło niepodległość. Jego dowódcy i podoficerowie walczyli na frontach I wojny światowej, zdobywając swoje doświadczenie w boju i opłacając je własną krwią. Jak za dotknięciem różdżki dawne carskie koszary stały się schronieniem naszych żołnierzy. Wszyscy się cieszyli, że te koszary już są. To był dom polskiego żołnierza, przygotowującego się do obrony Ojczyzny. To było miejsce, gdzie odbywała się cywilizacyjna misja kształcenia niepiśmiennych chłopów w wartościowych obywateli. Praca, jaką wykonywano w 1 Pułku Strzelców Konnych, jest nie do przecenienia.
Po II wojnie światowej wojsko wyprowadziło się z koszar. Dawne budynki koszarowe oddano do wykorzystania cywilnym resortom. Przed wszystkim dało to możliwość nowych mieszkań, które w spalonym mieście były na wagę złota. Pozostałe budynki przeznaczono na cele biurowe, handlowe i magazynowe. Każda dodatkowa przestrzeń pod dachem miała bardzo duże znaczenie i starało się o nią wiele instytucji. Ci, co się tam dostali, czuli się wybrańcami losu. Oddanie koszar miastu rozwiązało wiele problemów. Było jak wybawienie.
W koszarach dorastało już niejedno pokolenie garwolaków. Czekamy na ich opowieści o dzieciństwie z widokiem na ceglany mur. Oni napiszą kolejny rozdział tej dzielnicy Garwolina.
Drogi Czytelniku, jeśli nie jest Ci obojętne, w jaki miejscu mieszkasz, jeśli uważasz Garwolin za swoje miejsce na Ziemi, to idź 11 lipca 2021 r. do urn wyborczych i oddaj swój głos w referendum.
Anna Ogonowska
Prezes Fundacji Koszary – Przywróćmy Pamięć
Garwolińskie Centrum Tradycji Kulturowych Obywatelskich i Wojskowych. Muzeum Ziemi Garwolińskiej – projekt koncepcyjny
– Sama struktura obiektu dawnej pralni nie obroni się jako obiekt w pełni funkcjonujący obiekt kulturalny ponieważ wymaga uzbrojenia w odpowiednie instalacje, sanitariaty, elementy związane z obsługą osób niepełnosprawnych i z bezpieczeństwem przeciwpożarowym – mówił Rafał Szczepański.Zatem początkowym moim tropem była próba powiększenia tego obiektu o możliwie maksymalnie dużą powierzchnię. Znalazłem takie miejsce, znalazłem takie rozwiązanie, które nie szkodzi samemu obiektowi pralni. Pralnia jest święta! – podkreślił architekt.
– Natomiast pralnia jest tutaj reliktem, który jakby legitymizuje genius loci, które tutaj mamy. To jest jeden z tych elementów, które są fundamentami tożsamości miasta. To chyba jedno z największych takich założeń urbanistycznych w Garwolinie, oprócz tradycyjnych dróg przejazdowych. Rozwiązanie, które prezentujemy, opiera się o założenie rozbudowy tego obiektu w ten sposób, by uzyskać hole reprezentacyjne, recepcję, pomieszczenia administracyjne i pracownie konserwatorskie i – w minimalnym zakresie – pomieszczenia magazynowe i techniczne. Do tego zaprojektowany jest dźwig osobowy i przekształcenie obiektu pralni w jedną dużą salę wystawową daje możliwość dzielenia pomieszczenia na różne wystawy – wskazywał Rafał Szczepański.
Cała powierzchnia tego budynku zabytkowego – tej świętości – jest przestrzenią ekspozycyjną. (…) Tu jest po prostu sacrum, a profanum jest w budynku, który jest zaprojektowany w oparciu o ostrą granicę z działką skarbu państwa i w odległości 4 metrów od granicy, która wyznaczona jest dla obiektu pralni, po to, żeby spełnić wszystkie przepisy prawa państwowego – dodał architekt.
Garwolińskie Centrum Tradycji Kulturowych Obywatelskich i Wojskowych. Muzeum Ziemi Garwolińskiej – południowy pawilon zespołu koszar.
Zaprojektowana ogólna powierzchnia budynku to 1770,7 m² w czym powierzchnia użytkowa to 1139,6m², a powierzchnia pomocnicza to 631,1m².
Poziom 0 przewiduje hol/wystawę, komunikację, pomieszczenia techniczne, przedsionek, recepcję, salę wystawową (budynek pralni) i toalety. Na tym poziomie (hol) znalazłaby się również kawiarnia i sklep z pamiątkami.
Poziom -1 przewiduje komunikację, magazyn, salę wystawową, która mogłaby pełnić również rolę sali teatralnej lub kinowej, jak również toalety.
Poziom +1 przewiduje aneks, komunikację, pomieszczenie techniczne, toalety i miejsce na wystawy.
Poziom +2 zaprojektowano na administrację, komunikację, pomieszczenie techniczne, salę konferencyjną i toalety.
- Garwolińskie Centrum Tradycji Kulturowych Obywatelskich i Wojskowych. Muzeum Ziemi Garwolińskiej - projekt koncepcyjny
- Garwolińskie Centrum Tradycji Kulturowych Obywatelskich i Wojskowych. Muzeum Ziemi Garwolińskiej - projekt koncepcyjny
- Garwolińskie Centrum Tradycji Kulturowych Obywatelskich i Wojskowych. Muzeum Ziemi Garwolińskiej - projekt koncepcyjny
- Garwolińskie Centrum Tradycji Kulturowych Obywatelskich i Wojskowych. Muzeum Ziemi Garwolińskiej - projekt koncepcyjny
Spacer po Koszarach
Przykładowa wizualizacja placówki zajmującej się historią Garwolina i 1. Pułku Strzelców Konnych
Przykładowa wizualizacja placówki zajmującej się historią Garwolina i 1. Pułku Strzelców Konnych w budynku po dawnej pralni w Koszarach.
Wizualizacja przygotowana ze środków własnych przez inicjatorów inicjatywy referendalnej.
Nasz remont zakłada zachowanie oryginalnej kubatury budynku, choć bierzemy ewentualnie podwyższenie ścian kolankowych w celu zyskania dodatkowej powierzchni użytkowej jaką może być poddasze.
Odtworzona została również brama wjazdowa jaka istniała przy głównym wjeździe do koszar 1. Pułku Strzelców Konnych w Garwolinie.
Według naszych kosztorysów podstawowy remont powinien wynieść w granicach 1-1,5 mln zł.. Następne środki będą potrzebne na wyposażenie, ale już jest to uzależnione od projektu ekspozycji.
Nasz kosztorys jest 10-krotnie niższy niż koszty “podstawowego remontu” przedstawione przez prezesa Sądu Rejonowego w Garwolinie.
Wstępną analizę podatności budynku na remont, oraz wstępną analizę kosztów tego przedsięwzięcia przeprowadziliśmy bo musieliśmy taką informację, czy taką dokumentację w ramach prac analitycznych przedstawić ministrowi sprawiedliwości. Wstępna analiza wskazuje że koszty remontu tego budynku – podstawowego remontu to kilkanaście milionów złotych. Mówimy o kwocie ponad 15 mln zł zgodnie z ekspertyzą przygotowaną przez uprawnioną osobę – powiedział Grzegorz Zajączkowski – Prezes Sądu Rejonowego w Garwolinie na Komisji budżetu i rozwoju gospodarczego
miasta Garwolina 16 lutego 2021 r.
Jeśli wynik referendum pokaże że mieszkańcy nie zgadzają się na przekazanie budynku Sądowi Rejonowemu w Garwolinie i są za utworzeniem tam placówki zajmującej się historią Garwolina w tym również 1. Pułku Strzelców Konnych. To nasz plan zakłada założenie fundacji, która w swoim statucie będzie miała m.in. remont budynku pralni z przeznaczeniem na placówkę zajmującą się historią Garwolina w tym również 1. Pułku Strzelców Konnych.
Do całego projektu wykorzystamy środki i pieniądze pozyskane przez naszą fundację.
Z budżetu miasta Garwolina nie zostanie przeznaczona na ten projekt żadna złotówka.








![2_Photo - 1 [garwolin.org] 2_Photo - 1 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-1-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 2 [garwolin.org] 2_Photo - 2 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-2-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 3 [garwolin.org] 2_Photo - 3 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-3-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 4 [garwolin.org] 2_Photo - 4 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-4-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 5 [garwolin.org] 2_Photo - 5 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-5-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 6 [garwolin.org] 2_Photo - 6 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-6-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 7 [garwolin.org] 2_Photo - 7 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-7-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)
![2_Photo - 8 [garwolin.org] 2_Photo - 8 [garwolin.org]](https://koszary.org/wp-content/uploads/2021/07/2_Photo-8-garwolin.org_-1024x576-300x200.jpg)